Certyfikacja cyberbezpieczeństwa – co zmienia nowa ustawa?

Czy nowa ustawa o certyfikacji cyberbezpieczeństwa odmieni polski przemysł ICT, czy tylko zwiększy biurokrację? Przepisy przyjęte przez Sejm mają umożliwić firmom uzyskiwanie europejskich i krajowych certyfikatów bezpieczeństwa, które potwierdzą odporność na cyberataki i ułatwią udział w przetargach. Ale czy dobrowolny charakter ustawy, brak standaryzacji kosztów i praktyczne trudności nie ograniczą jej skuteczności? Sprawdzamy, co to oznacza dla przemysłu i na co warto uważać.
Certyfikacja cyberbezpieczeństwa

Spis Treści

Dlaczego certyfikacja cyberbezpieczeństwa jest ważna dla przemysłu?

Czy polska certyfikacja cyberbezpieczeństwa stanie się narzędziem realnej ochrony firm i konsumentów, czy kolejną biurokratyczną przeszkodą na drodze do cyfrowej transformacji? Odpowiedzi szuka dziś cały sektor ICT, ale również przemysł – coraz mocniej oparty na systemach teleinformatycznych, automatyce i danych.

Nowa ustawa, przyjęta przez Sejm w czerwcu 2025 roku, wprowadza ramy dla dobrowolnej certyfikacji cyberbezpieczeństwa produktów, usług, systemów i procesów. Ma być zgodna z unijnym Aktem o cyberbezpieczeństwie i ułatwić funkcjonowanie krajowego systemu oceny zgodności. Za cel stawia sobie wzrost zaufania, łatwiejszy udział w przetargach publicznych i – co szczególnie ważne w kontekście przemysłu – potwierdzenie odporności na cyberzagrożenia.

Nowe przepisy: certyfikacja cyberbezpieczeństwa po polsku

System, jak podkreśla Ministerstwo Cyfryzacji, jest w pełni dobrowolny. Przedsiębiorcy mogą zdecydować się na uzyskanie certyfikatu, który ma być automatycznie uznawany w całej Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to nowy standard oznakowania bezpieczeństwa, który będzie istotny m.in. przy współpracy z zagranicznymi partnerami czy dostawcami technologii dla przemysłu.

Certyfikacji mogą podlegać:

  • urządzenia i aplikacje,
  • oprogramowanie i systemy ICT,
  • usługi cyfrowe,
  • procesy organizacyjne,
  • a nawet osoby spełniające wymagania określone w schematach certyfikacyjnych.

Co ważne, ustawa przewiduje możliwość tworzenia krajowych schematów certyfikacyjnych dla technologii nieobjętych przepisami UE. Dla firm przemysłowych, które rozwijają własne systemy automatyki czy oprogramowanie przemysłowe, to furtka do pokazania, że ich rozwiązania są bezpieczne.

Kto wydaje certyfikaty i jakie są koszty?

Za nadzór nad systemem odpowiada minister cyfryzacji (obecnie Krzysztof Gawkowski), a certyfikaty będą wydawane przez jednostki oceniające zgodność, akredytowane przez Polskie Centrum Akredytacji. W procesie mogą uczestniczyć zarówno firmy, jak i instytucje publiczne.

Koszty badań laboratoryjnych i certyfikacji pokrywa przedsiębiorca. Ustawa nie narzuca sztywnych cen, co ma zapewnić konkurencyjność i elastyczność rynkową. Jednak brak standaryzacji może oznaczać duże rozbieżności cenowe i utrudnienia dla mniejszych firm.

Certyfikacja cyberbezpieczeństwa a przemysł ICT

Dla firm przemysłowych i technologicznych, które dostarczają rozwiązania informatyczne, automatyzacyjne lub produkcyjne, certyfikacja cyberbezpieczeństwa może stać się elementem przewagi konkurencyjnej. Zwłaszcza w przetargach publicznych i współpracy międzynarodowej, gdzie poziom zabezpieczeń IT staje się jednym z kryteriów wyboru dostawcy.

Z drugiej strony, eksperci zwracają uwagę na potencjalne ryzyko biurokratyzacji. „Certyfikacja to krok w dobrym kierunku, ale kluczowe będzie jej rzeczywiste zastosowanie w praktyce gospodarczej, a nie tylko na papierze” – komentuje przedstawiciel jednej z firm technologicznych.

Realne korzyści czy cyfrowa biurokracja?

Ministerstwo Cyfryzacji twierdzi, że celem jest „świadomy wybór konsumenta” i wzmocnienie zaufania do polskich technologii. Certyfikaty mają jasno informować o poziomie ochrony i odporności na cyberataki. Jednak przeciętny klient może mieć trudność z oceną znaczenia certyfikatu, jego poziomu i faktycznego zakresu ochrony.

Dla przemysłu szczególnie istotne będzie, czy certyfikacja cyberbezpieczeństwa rzeczywiście wpłynie na uwarunkowania rynkowe. Jeśli nie zostanie zintegrowana z wymogami instytucji publicznych, dużych zamawiających czy towarzystw ubezpieczeniowych, może pozostać martwym zapisem. Ryzyko? Formalizacja bez efektu – dokumenty zamiast rzeczywistej odporności systemów.

Warto również zauważyć, że skuteczność certyfikacji zależeć będzie od poziomu zaufania do instytucji certyfikujących i przejrzystości całego procesu. Bez jasnych kryteriów i kontroli jakości, cały system może podważyć swoje własne założenia.

Podsumowanie: czy Polska stanie się liderem cyfrowego zaufania?

Ustawa o krajowym systemie certyfikacji cyberbezpieczeństwa to deklaracja ambicji i próba systemowego podejścia do ochrony danych i systemów ICT. Jej potencjał tkwi w ujednoliceniu zasad i wzmocnieniu pozycji Polski jako dostawcy bezpiecznych technologii na rynku unijnym. Dla przemysłu może to oznaczać nowy sposób wyróżnienia się w przetargach i łańcuchach dostaw.

Jednak każde narzędzie – nawet najlepiej zaprojektowane – musi zostać dobrze wdrożone. Wiele będzie zależeć od tego, czy krajowe schematy certyfikacji będą zrozumiałe, dostępne finansowo i rzeczywiście brane pod uwagę przez instytucje publiczne oraz sektor prywatny. Inaczej zamiast cyfrowego zaufania, pozostanie cyfrowa etykietka.

Czy Polska stanie się liderem cyfrowego zaufania? Zależy, czy pójdziemy za tą ustawą z konkretnymi działaniami – edukacją rynku, kontrolą jakości, wsparciem dla MŚP. Inaczej ta szansa może przejść niezauważona.

Paweł Kwiatkowski
Redaktor portalu

Aktualności

Zobacz także

Grzegorz Putynkowski

Technologie, które zdecydują o konkurencyjności firm – Wywiad z Grzegorzem Putynkowskim

Osobiste Konto Inwestycyjne OKI

Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI) – rewolucja czy przywilej dla elit? Co naprawdę kryje nowy system?

Taśmy transportujące do ESD w przemyśle elektronicznym

Taśmy transportujące do ESD w przemyśle elektronicznym

Mikrofirmy w Polsce

Mikrofirmy w Polsce: wzrost pozorny, handel w odwrocie

kryzys przemysłu stalowego w UE

Kryzys przemysłu stalowego w UE – co zagraża europejskiej produkcji?

prawi UE a tworzywa sztuczne plastik

Tworzywa sztuczne a prawo UE – co zmieni się do 2030 roku?

Sztuczna inteligencja w przemyśle

Przemysł stawia na AI. Sztuczna inteligencja w przemyśle staje się standardem

filtratec expo

FiltraTEC Expo 2025

Zobacz także

Popyt na pracowników w 2025

Popyt na pracowników w 2025 roku: spadek, stabilizacja czy początek nowego trendu?

Wskaźniki zanieczyszczeń ścieków w erze Przemysłu 4.0

Wskaźniki zanieczyszczeń ścieków w erze Przemysłu 4.0 – sztuczna inteligencja w ochronie wód

Konferencja Industry X.0

Industry X.0 – konferencja o przyszłości przemysłu w Łodzi

Mariusz Strojny SGH

Mariusz Strojny z SGH: Polska potrzebuje globalnych firm technologicznych

Powiązane Artykuły