Zbiory pod górkę – kiedy ludzie nie wystarczają
Roboty zbierające winogrona jeszcze kilka lat temu uchodziły za science fiction. Teraz ratują sezon zbiórkowy w wielu europejskich winnicach. Tradycyjne metody zbioru nie sprawdzają się już w miejscach trudno dostępnych. Problemem nie jest tylko wysokość kosztów pracy, ale głównie niedobór pracowników fizycznych gotowych pracować w trudnych warunkach.
Winiarze z regionów takich jak Mozela, Alzacja czy Wachau od lat zmagają się z wyzwaniami topograficznymi. Wąskie ręcznie sadzone rzędy, strome skarpy i gliniaste ścieżki uniemożliwiają wykorzystanie standardowego sprzętu rolniczego. Do tego dochodzi czas: okno zbioru trwa kilka dni. Opóźnienie oznacza utratę plonu lub spadek jakości.
Dlatego coraz więcej plantatorów sięga po roboty zbierające winogrona. Dzięki nim mogą oni nie tylko zmniejszyć zależność od pracy ręcznej, ale też lepiej zaplanować proces produkcji. To już nie eksperyment. To konieczność.
Technologia na stromym zboczu
Winiarstwo na terenach o znacznym nachyleniu terenu wymaga maszyn przystosowanych do pracy w trudnych warunkach. Niemiecka firma CH Engineering skonstruowała pojazd UT110evo, przeznaczony do pracy w stromych winnicach. Maszyna ma szerokość 1,32 metra i waży 2,7 tony, co pozwala jej poruszać się w wąskich alejkach między rzędami winorośli. Kompaktowe rozmiary i niewielka masa umożliwiają też jej transport na przyczepie ciągnika. Takie parametry sprawiają, że pojazd może być skutecznie wykorzystywany jako część systemu, w którym główną rolę odgrywają roboty zbierające winogrona.
Podczas zbiorów na zboczach o nachyleniu do 75%, UT110evo jest stabilizowany przy pomocy wciągarki linowej o sile naciągu 1,5 tony. Rozwiązanie to zwiększa bezpieczeństwo pracy i pozwala utrzymać stałą prędkość jazdy na stromych odcinkach. Operator może dodatkowo dostosować nachylenie fotela roboczego do ukształtowania terenu, co ogranicza zmęczenie i obciążenie kręgosłupa. W połączeniu z automatycznym systemem zbierania owoców, roboty zbierające winogrona mogą działać efektywnie nawet w najbardziej wymagającym terenie.
Trwałość, która ma znaczenie
Utrzymanie ciągłości pracy maszyn podczas zbiorów ma kluczowe znaczenie dla wydajności winiarni. Przestoje spowodowane awariami często prowadzą do strat finansowych oraz obniżenia jakości plonów. W okresie intensywnych zbiorów każda godzina ma znaczenie, dlatego niezawodność sprzętu staje się jednym z głównych kryteriów wyboru technologii. Dotyczy to także innowacyjnych rozwiązań, takich jak roboty zbierające winogrona.
W pojazdach wykorzystywanych do zbiorów winogron zastosowano elementy, które zmniejszają ryzyko uszkodzeń i redukują potrzebę częstych przeglądów. Jednym z przykładów są prowadniki kablowe z tworzywa sztucznego, które zamiast pękać czy korodować, zachowują elastyczność i funkcjonalność nawet przy dużej ekspozycji na słońce, wilgoć i chemikalia.
Równie istotna jest wymiana klasycznych metalowych łożysk kulkowych na łożyska polimerowe. W tradycyjnych rozwiązaniach kontakt z moszczem winogronowym powodował szybkie zużycie i konieczność wymiany po jednym sezonie. Łożyska z tworzyw polimerowych zawierają smary stałe w materiale, co umożliwia pracę bez dodatkowego smarowania. To eliminuje problem zanieczyszczenia i zmniejsza ryzyko awarii w warunkach ciągłego kontaktu z płynami organicznymi. Dzięki takim rozwiązaniom roboty zbierające winogrona mogą pracować dłużej, stabilniej i z mniejszym nakładem obsługi technicznej.
Steep Slope Harvester CH 500 – robotyka w praktyce
Najciekawszym elementem systemu jest przystawka CH 500. Montuje się ją do UT110evo w 30 minut. Wygląda jak futurystyczna wersja dziadka do orzechów. Dwa ramiona obejmują winorośl, wprawiając ją w drgania z prędkością do 620 ruchów na minutę. Winogrona opadają do specjalnego pojemnika, a system przenośnikowy przesyła je dalej.
Maszyna porusza się w dół winnicy z prędkością do 4,5 km/h. W drodze powrotnej osiąga nawet 9 km/h. Człowiek nie ma szans w tej konkurencji.
Czy Polska gotowa jest na roboty zbierające winogrona?
W Polsce uprawa winorośli nie osiąga jeszcze skali porównywalnej z Niemcami, Francją czy Włochami, jednak rośnie dynamicznie. W ostatnich latach powstaje coraz więcej niewielkich plantacji, często położonych na pagórkowatych i trudno dostępnych terenach, takich jak Pogórze Przemyskie, Małopolska czy Dolny Śląsk. Ich właściciele mierzą się z podobnymi wyzwaniami, jak ich zachodni koledzy: sezonowością pracy, niedoborem pracowników oraz koniecznością zbiorów w krótkim czasie.
W tym kontekście roboty zbierające winogrona mogą znaleźć zastosowanie także w Polsce, choć skala ich wdrożenia będzie początkowo ograniczona. Barierą pozostaje cena maszyn i brak krajowych producentów tak wyspecjalizowanego sprzętu. Możliwe jednak, że w miarę dalszego rozwoju sektora, a także rosnącej presji demograficznej, automatyzacja stanie się coraz bardziej opłacalna.
Wprowadzenie technologii zbiorów robotycznych może poprawić nie tylko wydajność, ale również jakość produkcji, umożliwiając precyzyjne planowanie zbiorów i redukcję strat. Dla wielu winnic w Polsce może to być szansa na dalszy rozwój mimo ograniczeń kadrowych.
Roboty zbierające winogrona a przyszłość winiarstwa
Rozwój technologii zbiorów winogron pokazuje, że roboty zbierające winogrona nie są już tylko domeną dużych producentów przemysłowych. Stają się realnym narzędziem wspierającym produkcję także w mniejszych, trudnodostępnych winnicach. Ich skuteczność w pracy na stromych zboczach została zweryfikowana w praktyce, a niezawodność i prostota obsługi czynią je atrakcyjnym rozwiązaniem tam, gdzie brakuje ludzi do pracy.
Upowszechnienie robotów zbierających winogrona może wpłynąć nie tylko na efektywność zbiorów, ale też na strukturę zatrudnienia, wymagania wobec kwalifikacji pracowników i koszty eksploatacyjne. To zmiana nie tylko techniczna, lecz także społeczna i organizacyjna. W kontekście zmian demograficznych i rosnących kosztów pracy automatyzacja może przesądzić o przetrwaniu niektórych modeli produkcji winiarskiej, zwłaszcza w Europie Środkowej.
Nie oznacza to końca pracy ludzkiej w winnicach, ale konieczność jej redefinicji. Zmieniają się zadania, rytm sezonu i sposób podejmowania decyzji. Roboty zbierające winogrona nie wykluczają ludzi z procesu – stają się jednym z narzędzi adaptacji do nowych warunków, wspierając ciągłość i jakość produkcji.