Dane Głównego Urzędu Statystycznego za lipiec 2025 roku przyniosły dawno oczekiwany powiew optymizmu i wskazują na zmianę tendencji. Po kilku miesiącach niepewności i wyraźnych spadków widać pierwsze oznaki poprawy sytuacji w polskim przemyśle. Zamówienia w przemyśle w lipcu wzrosły o 2,5% w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku, co jest wyraźnym odbiciem po czerwcowym spadku o 6,4% r/r. Również w ujęciu miesięcznym wynik wygląda lepiej – zamówienia zwiększyły się o 0,4% wobec wcześniejszego spadku o 5,4%, co może sygnalizować stopniowe wychodzenie z dołka koniunkturalnego.
Zamówienia w przemyśle w lipcu – dane GUS
Wskaźnik nowych zamówień w przemyśle to jedno z kluczowych narzędzi do oceny przyszłej produkcji. Wzrost o 2,5% r/r pokazuje, że przedsiębiorstwa zaczynają dostrzegać sygnały poprawy koniunktury. GUS podał również, że zamówienia na eksport zwiększyły się o 1,3%, co oznacza rosnące zainteresowanie polskimi produktami za granicą. Szczególnie dynamicznie rozwijał się sektor produkcji sprzętu transportowego, gdzie zamówienia wzrosły aż o 32%, oraz branża motoryzacyjna z wynikiem +15%.
Produkcja sprzedana przemysłu – kto zyskał, a kto stracił?
Lipiec okazał się także lepszy dla produkcji sprzedanej przemysłu, która wzrosła o 2,9% r/r. Największe znaczenie miało przetwórstwo przemysłowe, notując wzrost o 3,4%. W górnictwie odnotowano jednak spadek o 6,4%, a w energetyce o 1,8%. Dane te potwierdzają, że tradycyjne sektory oparte na surowcach tracą na znaczeniu, podczas gdy rośnie rola branż nowoczesnych i bardziej elastycznych.
Struktura zamówień w lipcu
Spośród 34 działów przemysłu w 17 odnotowano wzrost produkcji. Najlepiej radziły sobie:
- produkcja pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (+11,6%),
- produkcja maszyn i urządzeń (+5,6%),
- artykuły spożywcze (+7,8%),
- gospodarka odpadami i odzysk surowców (+7,6%).
Jednocześnie w innych działach pojawiły się spadki. Produkcja odzieży zmniejszyła się o 8,3%, napojów o 6,8%, a komputerów i elektroniki o 3,6%. Widać więc wyraźne różnice sektorowe, które odzwierciedlają zmieniające się preferencje konsumentów i inwestorów.
Co oznacza lipcowy wynik dla polskiego przemysłu?
Eksperci zwracają uwagę, że wzrost zamówień w przemyśle w lipcu może być początkiem odbicia. Sektor dóbr inwestycyjnych zanotował imponujący wynik +11,8%, co może świadczyć o rosnącej gotowości firm do inwestycji w rozwój i modernizację. Jednocześnie eksportowe zamówienia pokazują, że polskie przedsiębiorstwa nadal są konkurencyjne na rynkach zagranicznych. Jeśli trend się utrzyma, kolejne miesiące mogą przynieść stopniową stabilizację i odbudowę przemysłu.
Lipiec 2025 roku przyniósł pierwsze od dawna pozytywne dane dla polskiego przemysłu. Zamówienia w przemyśle w lipcu wzrosły, a wraz z nimi poprawiła się produkcja sprzedana. Jednak obraz pozostaje niejednorodny – część branż notuje wzrosty, inne zmagają się z recesją. Niewątpliwie jednak można mówić o pierwszych oznakach ożywienia gospodarczego, które – jeśli utrzymają się w kolejnych miesiącach – mogą przełożyć się na bardziej stabilny i odporny model rozwoju.