Czy Polska straci miliardy przez Amerykańskie cła na Europę?

USA i UE podpisały nowe porozumienie handlowe, które może mieć bolesne skutki dla polskiej gospodarki. Choć cła zostały obniżone względem wcześniejszych zapowiedzi, dla wielu polskich firm oznaczają one straty, utratę rynków i konieczność zmiany strategii. Kto zapłaci najwyższą cenę i co dalej z handlem transatlantyckim?

amerykańskie cła na Europę

Amerykańskie cła na Europę: Polska na pierwszej linii strat

Polska może stracić nawet 8 miliardów złotych na nowych amerykańskich cłach, które właśnie weszły w życie. Porozumienie handlowe USA–UE obniżyło wcześniejsze zagrożenie 30-procentowymi taryfami, ale nadal oznacza poważne obciążenia dla eksporterów. Premier Donald Tusk ostrzega, że to trudna decyzja polityczna, której skutki gospodarcze odczują w pierwszej kolejności polskie firmy przemysłowe – szczególnie te obecne na rynku amerykańskim.

Cła weszły w życie. Polska na minusie?

„Amerykańskie cła na europejskie produkty stały się faktem. Są o połowę niższe niż te zaproponowane przez prezydenta Trumpa w kwietniu, ale cieszyć się nie ma z czego. Według wstępnej oceny Polska może stracić ok. 8 mld złotych (groziło 15). Straty będą dotkliwe po obu stronach Atlantyku, ale lepsza trudna umowa handlowa niż bezsensowna wojna celna między sojusznikami” – napisał Donald Tusk na platformie X.

Nowa umowa handlowa między USA a UE to rezultat gorących negocjacji. Ostatecznie 15-procentowa stawka celna objęła większość unijnego eksportu do USA. Cła dotyczą m.in. przemysłu samochodowego, półprzewodnikowego i farmaceutycznego – a więc sektorów, które mają istotne znaczenie również dla Polski.

Branże pod presją. Kto zapłaci najwięcej?

Polska od lat zwiększała eksport do USA, który w 2024 roku przekroczył 50 miliardów złotych. Największymi beneficjentami były firmy z branży motoryzacyjnej, chemicznej i farmaceutycznej, które w ostatnich latach systematycznie budowały swoją obecność za oceanem. Teraz właśnie te sektory znajdą się pod największą presją – zarówno z powodu nowych ceł, jak i utraty przewagi kosztowej nad konkurencją z Azji i Ameryki Południowej.

Firmy produkujące komponenty do aut, elektronikę, leki i substancje aktywne nie tylko generowały przychody, ale także zapewniały tysiące miejsc pracy w regionach o wysokim bezrobociu. Nowe cła oznaczają spadek konkurencyjności, konieczność renegocjowania kontraktów oraz realne zagrożenie redukcji zatrudnienia i inwestycji.

Straty mogą być także odczuwalne dla finansów publicznych – mniejsze wpływy z CIT i VAT oraz niższy eksport mogą skutkować spadkiem PKB nawet o 1 punkt procentowy, jeśli sytuacja nie ulegnie stabilizacji w ciągu kilku kwartałów.

Co mówią eksperci? Polska w cieniu wielkiej polityki

„Cła, cła i jeszcze raz cła – tak w największym skrócie można podsumować pierwsze miesiące prezydentury Donalda Trumpa” – mówił w podcaście Gospodarczy Punkt Widzenia prof. Artur Klimek.

Według niego, wojna celna Trumpa to polityka ruletki. „W tym momencie są nerwowe poszukiwania rozwiązań, żeby pierwszego sierpnia ta klamka nie zapadła…” – tłumaczył profesor, podkreślając, że decyzje Waszyngtonu są nie tylko nieprzewidywalne, ale też szkodliwe dla globalnego ładu gospodarczego.

Eksperci wskazują, że Unia Europejska zgodziła się na warunki umowy z obawy przed większymi stratami. Ale Polska – choć nie była bezpośrednio przy stole negocjacyjnym – ponosi jedne z największych kosztów.