Europejski konkurent SpaceX? Airbus, Leonardo i Thales tworzą nowego giganta kosmicznego

Trzy największe europejskie koncerny lotniczo-obronne chcą wspólnie zmienić układ sił w sektorze kosmicznym. Airbus, Leonardo i Thales ogłosiły projekt utworzenia nowej spółki, która ma zwiększyć produkcję satelitów i wzmocnić technologiczne możliwości Europy. Inicjatywa jest często określana jako próba stworzenia europejskiego konkurenta SpaceX, choć jej rzeczywisty cel jest szerszy – chodzi o większą niezależność technologii kosmicznych i silniejszą pozycję europejskiego przemysłu na globalnym rynku.

Europejski konkurent SpaceX

Europa chce własnej potęgi kosmicznej

Sektor kosmiczny w ostatnich latach zmienił się bardzo szybko. Jeszcze niedawno był domeną państwowych agencji i projektów naukowych. Dziś natomiast coraz większą rolę odgrywają prywatne firmy technologiczne.

Jednocześnie rośnie znaczenie infrastruktury kosmicznej dla gospodarki i bezpieczeństwa państw. Dlatego wiele rządów zaczęło traktować technologie satelitarne jako element strategiczny. W tym kontekście pojawia się idea stworzenia podmiotu, który mógłby stać się europejskim konkurentem SpaceX.

Airbus, Leonardo i Thales chcą połączyć część swoich działalności kosmicznych. W ten sposób powstałby duży europejski gracz technologiczny. Co ważne, jego celem byłoby rozwijanie satelitów, systemów kosmicznych oraz usług opartych na danych satelitarnych.

Taka konsolidacja może wzmocnić europejski przemysł kosmiczny. Jednocześnie pozwoliłaby szybciej rozwijać technologie potrzebne w komunikacji, nawigacji i obserwacji Ziemi.

Dlaczego sektor kosmiczny stał się strategiczny

Kosmos przestał być wyłącznie przestrzenią badań naukowych. Obecnie jest częścią infrastruktury, która wpływa na codzienne funkcjonowanie gospodarki.

Satelity obsługują dziś między innymi:

  • komunikację internetową i telefoniczną
  • systemy nawigacji satelitarnej
  • prognozowanie pogody
  • monitorowanie środowiska
  • systemy bezpieczeństwa i obronności

Dlatego państwa coraz częściej inwestują we własne technologie kosmiczne. Dzięki temu mogą ograniczyć zależność od zagranicznych dostawców usług satelitarnych.

Analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Aleksandra Wójtowicz podkreślała w rozmowie z PAP:

„Ze względu na własne bezpieczeństwo kraje Europy powinny inwestować we własne technologie, szczególnie w kontekście komunikacji”.

Właśnie dlatego pojawia się pomysł stworzenia firmy, która mogłaby stać się europejskim odpowiednikiem największych graczy globalnego rynku. W tym sensie projekt Airbusa, Leonardo i Thales ma być europejskim konkurentem SpaceX.

Rosnąca dominacja firm z USA i Chin

Jednocześnie globalny rynek kosmiczny szybko się konsoliduje. Największą rolę zaczęły odgrywać duże firmy technologiczne ze Stanów Zjednoczonych oraz rosnące przedsiębiorstwa z Chin. Najbardziej widocznym przykładem jest SpaceX. Firma Elona Muska stworzyła ogromną konstelację satelitów Starlink. System ten zapewnia dostęp do internetu satelitarnego w wielu regionach świata.

W rezultacie prywatna firma zaczęła odgrywać ogromną rolę w globalnej infrastrukturze komunikacyjnej. Z jednej strony przyspieszyło to rozwój rynku kosmicznego. Z drugiej jednak zwiększyło zależność wielu państw od technologii spoza Europy. Dlatego europejskie koncerny lotniczo-obronne zaczęły rozważać wspólne działania. Według informacji Politico planowana spółka ma zwiększyć produkcję satelitów telekomunikacyjnych, zwłaszcza dla niskiej orbity okołoziemskiej.

Jeśli projekt zostanie zrealizowany, Europa może zyskać własny duży podmiot kosmiczny. W praktyce oznaczałoby to pojawienie się firmy, która stanie się europejskim konkurentem SpaceX i wzmocni technologiczne możliwości kontynentu.

Zobacz też: Polski przemysł kosmiczny w natarciu. Jak Scanway zmienia układ sił?

Airbus, Leonardo i Thales łączą siły

Europejski sektor kosmiczny od lat rozwija się dynamicznie. Jednocześnie jednak pozostaje rozproszony. Wiele firm działa osobno, często konkurując o te same projekty i programy kosmiczne. Dlatego coraz częściej pojawia się pomysł większej integracji przemysłu.

Właśnie w tym kontekście trzy największe europejskie koncerny lotniczo-obronne zdecydowały się na wspólną inicjatywę. Airbus, Leonardo oraz Thales ogłosiły plan stworzenia nowego podmiotu kosmicznego. Projekt ma połączyć część ich działalności technologicznej i przemysłowej.

Celem jest przede wszystkim zwiększenie skali działania. Dzięki temu europejski przemysł kosmiczny mógłby skuteczniej konkurować na globalnym rynku. W praktyce inicjatywa ma prowadzić do powstania firmy, która stanie się europejskim konkurentem SpaceX.

Memorandum of Understanding podpisane w 2025 roku

Kluczowy krok nastąpił 23 października 2025 roku. Wtedy Airbus, Leonardo i Thales podpisały Memorandum of Understanding (MoU) dotyczące utworzenia wspólnej spółki kosmicznej.

Dokument określa ogólne zasady współpracy między firmami. Jednocześnie wyznacza kierunek dalszych negocjacji i integracji działalności kosmicznych.

Według wspólnego oświadczenia koncernów inicjatywa ma stworzyć zintegrowanego europejskiego lidera technologii kosmicznych.

Prezesi trzech firm podkreślili we wspólnym komunikacie:

„To przełom dla europejskiego przemysłu kosmicznego. Łącząc nasze talenty i zasoby, chcemy przyspieszyć innowacje i zapewnić Europie silniejszą pozycję w globalnym wyścigu kosmicznym”.

Podpisanie MoU nie oznacza jeszcze powstania spółki. Najpierw projekt musi przejść proces analiz, uzyskać zgody regulatorów oraz zostać zatwierdzony przez instytucje europejskie.

Co dokładnie obejmuje nowe porozumienie

Nowa spółka ma skupić się na kluczowych obszarach europejskich technologii kosmicznych. W szczególności chodzi o produkcję satelitów, systemy kosmiczne oraz usługi oparte na danych satelitarnych.

Do projektu mają zostać wniesione konkretne segmenty działalności trzech koncernów.

Airbus planuje przekazać do nowej firmy swoje działy Space Systems oraz Space Digital. Leonardo wniesie segment kosmiczny oraz udziały w spółkach Telespazio i Thales Alenia Space. Z kolei Thales przekaże udziały w Thales Alenia Space, Telespazio oraz Thales SESO.

Warto podkreślić, że projekt nie obejmuje działalności związanej z rakietami nośnymi. Nowy podmiot będzie koncentrował się przede wszystkim na technologii satelitów i usługach kosmicznych.

Jeżeli integracja zakończy się sukcesem, powstanie jedna z największych firm kosmicznych w Europie. Właśnie dlatego projekt bywa opisywany jako próba stworzenia europejskiego konkurenta SpaceX.

Skala projektu: jeden z największych graczy kosmicznych Europy

Planowana spółka ma być jednym z największych przedsiębiorstw kosmicznych w Europie. Projekt łączy zasoby trzech dużych koncernów przemysłowych. Dzięki temu nowy podmiot od początku będzie działał w bardzo dużej skali.

Firmy zapowiadają, że wspólna struktura pozwoli lepiej wykorzystać doświadczenie inżynierów oraz zaplecze produkcyjne. Jednocześnie konsolidacja ma zwiększyć efektywność projektów kosmicznych. W efekcie Europa mogłaby szybciej rozwijać nowe satelity i systemy orbitalne.

Dlatego projekt bywa opisywany jako próba stworzenia firmy, która stanie się europejskim konkurentem SpaceX. W praktyce chodzi jednak nie tylko o konkurencję technologiczną. Równie ważne jest wzmocnienie europejskiego przemysłu kosmicznego i jego łańcucha dostaw.

Przychody sięgające 6,5 miliarda euro

Według danych przedstawionych przy ogłoszeniu projektu nowa spółka może generować około 6–6,5 miliarda euro rocznych przychodów. Szacunki opierają się na wynikach finansowych działalności kosmicznych trzech koncernów z ostatnich lat.

Tak duża skala przychodów stawia planowany podmiot wśród najważniejszych firm europejskiego sektora kosmicznego. Co więcej, połączenie zasobów technologicznych ma przynieść dodatkowe efekty skali.

Firmy zakładają między innymi synergie w inżynierii, produkcji oraz zarządzaniu projektami kosmicznymi. Dzięki temu możliwe będzie skrócenie czasu realizacji nowych programów satelitarnych. Jednocześnie większa skala działalności może poprawić konkurencyjność europejskiego przemysłu wobec globalnych liderów.

25 tysięcy pracowników i globalny łańcuch dostaw

Nowa spółka ma zatrudniać około 25 tysięcy pracowników w Europie. Będą to głównie inżynierowie, specjaliści od technologii kosmicznych oraz pracownicy produkcji.

Tak duża liczba ekspertów oznacza ogromne zaplecze technologiczne. Jednocześnie projekt obejmie szeroki eur