Popyt na pracowników w 2025 roku: spadek, stabilizacja czy początek nowego trendu?

Polski rynek pracy hamuje – maleje liczba wakatów, a zatrudnienie spada. Mimo to bezrobocie pozostaje rekordowo niskie. Prognozy pokazują, że wyraźne odbicie może nastąpić dopiero w 2026 roku, kiedy popyt na pracowników w Polsce 2025 ustabilizuje się i nabierze nowego kierunku.

Popyt na pracowników w 2025

Popyt na pracowników w 2025 – gdzie jesteśmy dziś?

Dane GUS i Millennium – sygnały spadku zatrudnienia

Ekonomiści Banku Millennium prognozują, że w drugiej połowie 2025 roku utrzyma się trend spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Potwierdzają to zarówno dane banku, jak i statystyki GUS. W sierpniu zatrudnienie spadło o 0,8 proc. rok do roku. Dynamika całego rynku pracy wyraźnie osłabła. Coraz mniej firm decyduje się na nowe rekrutacje. Część przedsiębiorstw ogranicza dotychczasowe etaty lub przesuwa inwestycje kadrowe na kolejne lata. Eksperci podkreślają, że takie zjawisko świadczy o pogarszającej się koniunkturze gospodarczej. Co więcej, rośnie ostrożność przedsiębiorstw.

Wolne miejsca pracy – wskaźnik wakatów najniższy od 2016 roku

Wskaźnik wolnych miejsc pracy w Polsce na koniec II kwartału 2025 roku wyniósł 0,78 proc. To oznacza wyraźny spadek względem poprzedniego kwartału i najniższy poziom od trzeciego kwartału 2016 roku. Liczba wakatów obniżyła się do 95,7 tys. To o ponad 15 tys. mniej niż rok wcześniej. Oznacza to, że firmy ograniczają nie tylko tworzenie nowych stanowisk. Coraz częściej rezygnują także z obsadzania już istniejących wakatów. Polska należy obecnie do krajów UE z jednym z najniższych wskaźników wolnych miejsc pracy. Wynik ten jest znacznie poniżej średniej unijnej wynoszącej 2,2 proc. Dla porównania w krajach takich jak Czechy czy Niemcy wskaźnik ten przekraczał w tym czasie 2 proc. Pokazuje to, że polski rynek pracy stał się jednym z najmniej chłonnych w Europie.

Dlaczego bezrobocie nie rośnie mimo spadku zatrudnienia

Paradoks rynku pracy polega na tym, że mimo spadku zatrudnienia, stopa bezrobocia nie rośnie. Według danych BAEL w II kwartale 2025 roku wyniosła ona 2,8 proc. To jeden z najniższych poziomów w Unii Europejskiej. Główną przyczyną pozostaje demografia. Liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce systematycznie maleje. To ogranicza podaż pracy. Firmy ograniczają etaty. Jednocześnie mniej osób aktywnie poszukuje zatrudnienia. W efekcie bezrobocie pozostaje stabilne, mimo że popyt na pracowników w 2025 wyraźnie spada.

Czynniki wpływające na spadek popytu na pracowników

Spowolnienie gospodarcze w Polsce i w Europie

W 2025 roku gospodarka w Polsce rośnie wolniej niż oczekiwano. Firmy ograniczają inwestycje i wydatki. To zmniejsza potrzebę tworzenia nowych etatów. Podobna sytuacja występuje w wielu krajach Unii Europejskiej, gdzie wzrost gospodarczy także wyhamował. Europejskie gospodarki notują słabsze wyniki eksportowe, a to bezpośrednio ogranicza popyt na pracowników w 2025 roku. W konsekwencji polskie przedsiębiorstwa dostosowują zatrudnienie do niższego tempa produkcji i malejących zamówień. Widać też, że w branżach eksportowych ostrożność kadrowa jest jeszcze większa, co dodatkowo wzmacnia presję na rynek pracy.

Demografia – mniej osób w wieku produkcyjnym

Polska mierzy się z szybkim starzeniem społeczeństwa. Liczba osób w wieku produkcyjnym systematycznie spada i prognozy wskazują na dalszy spadek w kolejnych dekadach. Z jednej strony ogranicza to podaż pracowników. Z drugiej, sprawia, że firmy ostrożniej planują przyszłe rekrutacje, wiedząc że pula kandydatów maleje i konkurencja o nich będzie coraz silniejsza. Ta zmiana demograficzna ma charakter trwały i będzie wpływać na rynek pracy jeszcze przez wiele lat. W efekcie popyt na pracowników w 2025 roku kształtuje się w warunkach niedoboru zasobów ludzkich, co wymusza na firmach większe inwestycje w zatrzymanie i rozwój obecnych kadr.

Automatyzacja i robotyzacja a rynek pracy

Coraz więcej przedsiębiorstw wprowadza automatyzację i robotyzację. Technologie zastępują część zadań wykonywanych dotychczas przez ludzi. W zakładach produkcyjnych rośnie udział maszyn i systemów IT. Zastępują one pracowników przy prostych czynnościach i procesach powtarzalnych. Jednocześnie firmy inwestują w rozwiązania poprawiające efektywność oraz ograniczające koszty. Automatyzacja wpływa też na strukturę zatrudnienia. Choć tworzy nowe miejsca pracy w branżach technologicznych, w krótkim okresie zmniejsza tradycyjny popyt na pracowników. W konsekwencji rośnie zapotrzebowanie na specjalistów od obsługi i nadzoru systemów, a maleje znaczenie stanowisk o charakterze manualnym.

Branże najbardziej narażone i sektory z deficytem

Przemysł i budownictwo – najmocniej dotknięte

W 2025 roku to właśnie przemysł i budownictwo najsilniej odczuwają spadek popytu na pracowników. Firmy produkcyjne redukują zatrudnienie, ponieważ maleje liczba zamówień i ograniczane są kontrakty eksportowe. Inwestycje są często odkładane w czasie, a w niektórych przypadkach całkowicie wstrzymywane. W budownictwie trudności wynikają zarówno z rosnących kosztów materiałów, jak i ograniczonego popytu na nowe inwestycje mieszkaniowe oraz infrastrukturalne. Widać też wyraźny spadek liczby rozpoczętych projektów, co ogranicza możliwości zatrudniania. Te sektory w dużym stopniu reagują na spowolnienie gospodarcze i są szczególnie wrażliwe na zmiany koniunktury, zwłaszcza w otoczeniu międzynarodowym.

ICT i usługi – tam wciąż brakuje rąk do pracy

Inaczej wygląda sytuacja w sektorze ICT oraz w wybranych usługach. Branża technologiczna rozwija się dynamicznie i napędza ją cyfryzacja gospodarki. Proces ten wymusza tworzenie wielu nowych stanowisk związanych z obsługą systemów informatycznych, danymi czy bezpieczeństwem. Zapotrzebowanie na specjalistów IT, analityków danych czy ekspertów od cyberbezpieczeństwa pozostaje bardzo wysokie i nie maleje nawet w trudniejszych warunkach gospodarczych. Podobnie w usługach zdrowotnych i opiekuńczych, gdzie starzenie społeczeństwa i rosnące potrzeby społeczne kreują stały popyt na nowych pracowników. W tych segmentach popyt na pracowników w 2025 roku utrzymuje się na wysokim poziomie, a wręcz w niektórych obszarach wzrasta mimo ogólnego spowolnienia.

Rotacja i elastyczne formy zatrudnienia

Na rynku pracy rośnie także znaczenie rotacji i elastycznych form zatrudnienia. Coraz więcej osób pracuje w systemach projektowych, na umowach czasowych lub w formule pracy zdalnej. Popyt na pracowników w Polsce w 2025 kształtuje się więc nie tylko poprzez liczbę etatów, ale również przez ich charakter. Pracodawcy stosują elastyczne rozwiązania, by dostosować się do zmiennej sytuacji gospodarczej i ograniczyć koszty stałe. Rotacja zwiększa mobilność kadr, ale też utrudnia firmom budowanie stabilnych zespołów. W dłuższej perspektywie takie zjawiska zmieniają strukturę zatrudnienia w polskiej gospodarce i wpływają na strategie rekrutacyjne.

Czytaj też: