Technologie, które zdecydują o konkurencyjności firm – Wywiad z Grzegorzem Putynkowskim
Jedne firmy inwestują i skalują technologie, inne wciąż odkładają decyzje. Polski przemysł wyraźnie się rozjeżdża. W rozmowie z Grzegorzem Putynkowskim pytamy o realne bariery, mody technologiczne i to, co faktycznie buduje przewagę.

Wywiad z Grzegorzem Putynkowskim, prezesem Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu
Polski przemysł znajduje się dziś w punkcie zwrotnym. Z jednej strony widać wyraźne przyspieszenie inwestycji technologicznych w wybranych sektorach. Z drugiej strony narastają bariery organizacyjne, kompetencyjne i infrastrukturalne, które skutecznie hamują wdrożenia. Automatyzacja, elektronika mocy, energetyka oraz technologie obronne rozwijają się dynamicznie. Jednocześnie wiele obszarów wciąż pozostaje na etapie deklaracji lub koncepcji. W tym samym czasie rynek zalewają modne hasła technologiczne. Nie zawsze idą one w parze z realną wartością przemysłową.
O tym, gdzie naprawdę znajduje się dziś polski przemysł, rozmawiamy z Grzegorzem Putynkowskim, prezesem Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu. Pytamy, które technologie mają faktyczny potencjał, a które są przeceniane. Poruszamy także temat projektów badawczo-rozwojowych, które nie trafiają na linie produkcyjne. To rozmowa o twardych danych i realnych barierach wdrożeniowych. To także rozmowa o decyzjach technologicznych, które w najbliższych latach zdecydują o konkurencyjności polskich firm.
Widzimy, że polski przemysł przechodzi teraz duże wahania: jedne branże hamują inwestycje, inne gwałtownie je przyspieszają. Z zewnątrz widać zmianę dynamiki, ale niepełny obraz. W jakim miejscu jest dziś polski przemysł z Państwa perspektywy projektów technologicznych?
Polski przemysł znajduje się obecnie w fazie silnej dywergencji technologicznej. Z jednej strony obserwujemy dynamiczne procesy modernizacyjne – szczególnie tam, gdzie rosną koszty pracy, presja energetyczna oraz konkurencja międzynarodowa. W tych sektorach automatyzacja, robotyzacja i cyfryzacja stają się naturalnym kierunkiem rozwoju, a przedsiębiorstwa coraz częściej inwestują w rozwiązania o wysokiej wartości dodanej: zaawansowane układy sterowania, systemy monitoringu produkcji czy komponenty o zwiększonej niezawodności i wydajności. Z danych GUS wynika, że produkcja przemysłowa w Polsce we wrześniu 2025 r. urosła o ponad 7% rok do roku. To spora poprawa wobec sierpnia, kiedy dynamika wyniosła mniej niż 1%.
Impulsy rynkowe odgrywają tu znaczącą rolę. Globalne łańcuchy dostaw przesuwają się w stronę dostawców potrafiących zapewnić przewidywalność, skalowalność i wysokie parametry techniczne produktów. Te firmy, które potrafią odpowiedzieć na tę presję, zyskują szansę na wejście do bardziej zaawansowanych segmentów rynku. Aby jednak osiągnąć trwały wzrost wynikający z realnego wytwarzania wartości technologicznej, konieczna jest zmiana mentalności inwestycyjnej. Polskie przedsiębiorstwa wciąż zbyt rzadko traktują działalność badawczo-rozwojową jako stały element strategii – tak jak robią to międzynarodowe korporacje.
Jednocześnie istnieją branże, w których innowacje technologiczne nie wychodzą poza etap koncepcyjny. Nie z powodu braku dostępu do technologii – te są dziś powszechnie dostępne, często wręcz „z półki” – lecz z powodu braku gotowości organizacyjnej do ich wdrożenia. Problemy wynikać mogą z procesów wewnętrznych, nieumiejętności zarządzania zmianą, niewystarczających kompetencji technicznych lub braku strategii długoterminowej. W efekcie różnica pomiędzy firmami, które potrafią skutecznie absorbować technologie, a tymi, które pozostają na poziomie deklaracji, jest dziś większa niż kiedykolwiek wcześniej.
W rozmowach z firmami często pojawia się hasło „innowacja”, ale realne działania bywają różne: od odwlekania decyzji po bardzo pragmatyczne, szybkie wdrożenia. Jak zmieniło się podejście firm do technologii i modernizacji w ostatnich latach?
W ostatnich latach świadomość technologiczna firm bardzo wyraźnie wzrosła. Modernizacja przestała być postrzegana jako „ulepszanie dla wizerunku”, a stała się fundamentem stabilności operacyjnej. Zmieniło się również samo podejście do projektów technologicznych. Firmy coraz rzadziej oczekują teoretycznych raportów doradczych, a zamiast tego chcą konkretnych rezultatów: prototypów, walidacji w warunkach przemysłowych, realnych case studies i gotowych do wdrożenia technologii.
Widać też wyraźną ewolucję w ocenie zwrotu z inwestycji. Dawniej projekty technologiczne analizowano głównie pod kątem kosztu zakupu i szybkiej amortyzacji. Dziś coraz częściej traktuje się je jako narzędzie odporności biznesu. Technologia staje się mechanizmem zabezpieczającym przed czynnikami, które realnie decydują o konkurencyjności: zmiennością cen energii, niedoborem wykwalifikowanej siły roboczej, rosnącą presją jakościową i skracaniem serii produkcyjnych.
Tę zmianę napędza również kontekst rynkowy: rosnące koszty energii, presja na automatyzację i coraz wyższe wymagania klientów powodują, że firmy zaczynają widzieć technologię nie jako koszt, lecz jako warunek utrzymania ciągłości produkcji i zdolności do skalowania.
W niektórych sektorach — jak produkcja komponentów, automatyzacja czy elektronika mocy — widać wyraźne przyspieszenie. W innych natomiast technologia stoi w miejscu. Które branże zwracają dziś uwagę swoim postępem, a które zatrzymały się technologicznie?
Wśród sektorów, które dziś wyróżniają się dynamicznym postępem technologicznym, na czoło wysuwają się cztery obszary.
Pierwszym z nich jest elektronika i fotonika, w tym tranzystory mocy oraz technologie microLED oparte na azotku galu (GaN). Rosnące zapotrzebowanie w energetyce, elektromobilności i telekomunikacji sprawia, że technologie szerokopasmowe rozwijają się w tempie wcześniej niespotykanym. Równocześnie sektor wyświetlaczy i oświetlenia przechodzi prawdziwą rewolucję – technologie microLED pozwalają niemal trzykrotnie zmniejszyć zapotrzebowanie na energię przy jednoczesnej miniaturyzacji komponentów, otwierając nowe możliwości dla elektroniki użytkowej i przemysłowej.
Drugim sektorem jest automatyzacja, systemy wizyjne oraz precyzyjna metrologia. Presja niedoboru wykwalifikowanych kadr, rosnące wymagania jakościowe oraz konieczność kontroli produktów i półproduktów napędzają inwestycje w inteligentną automatyzację i monitoring procesowy. Równie istotny jest sektor energetyki oraz technologii magazynowania energii. Stabilizacja kosztów energii, rosnący udział odnawialnych źródeł oraz potrzeba optymalizacji zużycia sprawiają, że inwestycje w magazynowanie energii, optymalizację obciążenia i systemy inteligentnego zarządzania stają się niezbędnym elementem strategii przedsiębiorstw.
Czwartym obszarem, który rozwija się wyjątkowo dynamicznie, jest sektor bezpieczeństwa i obronności, obejmujący technologie kontroli i rozpoznania. Od 2022 r. jest to najszybciej rosnący segment badań i rozwoju w Europie. Rozwój obejmuje sensorykę, systemy radarowe, technologie redukcji sygnatury, elektronikę odporną środowiskowo oraz rozwiązania orbitalne i związane z ochroną infrastruktury krytycznej.
Równocześnie istnieją branże, które pozostają w stagnacji. Należą do nich przemysł drzewny i meblarski, część segmentu maszynowego, branże procesowe o niskiej marżowości oraz sektor budowlany. W tych obszarach ograniczenie rozwoju nie wynika z braku dostępnych technologii, lecz z barier organizacyjnych, kulturowych i rynkowych.




